Posty

Duo

Nie umiem być systematyczna w pisaniu - to jest pewne. Ale chyba jakoś wcześniej nie czułam takiej potrzeby...A może po prostu nie bardzo miałam okazję ku temu? Takie samotne wieczorki przy smętnej muzyce, kiedy całe mieszkanie jest tylko dla mnie, to stanowczo najlepszy moment do pisania. Moja praca jakoś powoli się układa. Zdobywam nowe klientki, a to na początku wcale nie jest takie łatwe. Staram się wykonywać pracę najlepiej jak potrafię, chociaż, zdarzają się momenty, kiedy nie jestem w pełni zadowolona z tego, co zrobiłam. Ktoś kiedyś to trafnie określił: perfekcjonizm. A może nie? Co do mojego życia uczuciowego...Sama nie wiem. Raz jest lepiej,a  raz gorzej. Zupełnie tak, jak przejażdżka rollecoasterem. I czasami naprawdę nie wiem co robić i co myśleć. Minął dokładnie rok odkąd się znamy. Uwielbiam wspólne chwile, ale ostatnio pojawiają się jakieś głupie niejasności i nieuzasadnione humorki. Czasami chyba nie umiem z nim rozmawiać. Ale kocham go, na zabój. Boje się, że kie...

Uno

Dawno nie pisałam. Tak po prostu - dawno nie wylewałam nigdzie swoich myśli, frustracji i ekscytacji. Niczego. A przyznam szczerze, że kiedyś zdarzało mi się otwierać jakiś stary pamiętnik albo ukrytego przed światłem dziennym bloga (czytaj: zabezpieczonego jakimś głupkowatym hasłem), żeby się "wygadać". Nie lubiłam rozmawiać z ludźmi o swoich rzeczach. Zawsze byłam trochę zamknięta w sobie i wolałam zostawiać dla nich porcję jakichś mikroprzechwałek, żeby sobie poprawić na chwilę humor, a w domu wrócić do nieco mroczniejszej codzienności. Nie muszą tego przecież wiedzieć. Ostatnio moje życie jest...No właśnie, jakie ono jest? Trudne? Bez przesady. Inni mają bardziej pod górkę. Ale na pewno nie jest łatwe. Moja codzienność wywróciła się nieco do góry nogami, mimo że sama tego chciałam. Postanowiłam się wyprowadzić od rodziców i zamieszkać ze swoim partnerem. Na początku ekscytowałam się nawet samym wyobrażeniem o tym naszym wspólnym życiu, nawet, jak jeszcze nie podpisaliśmy...